iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #23


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

20 kwietnia 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #23
Foto IMAGO/PressFocus

Show w weekend z całą pewnością skradły trafienia Piotra Zielińskiego i Mateusza Żukowskiego. Było jednak jeszcze wiele ciekawych chwil z udziałem naszych zawodników - między innymi ważna bramka Mateusza Łęgowskiego, kolejny konkret od Jakuba Kamińskiego czy mistrzostwo Łukasza Bejgera. Dodatkowo byliśmy świadkami przedziwnej sytuacji na drugim poziomie w Belgii, w którą zamieszany jest klub młodego Polaka. Zapraszamy na podsumowanie.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Maestro znowu błysnął

Poza świetną grą, Piotr Zieliński kojarzony jest w tym sezonie z pięknych goli. W meczu domowym z Cagliari najlepszy obecnie polski zawodnik postanowił dołożyć kolejne cudeńko, ustalając wynik na 3:0. Zieliński odpoczywał w tym starciu i wszedł na plac gry w 76. minucie, a na listę strzelców wpisał się w drugiej doliczonej minucie. Szósty gol w tym sezonie Serie A i naprawdę trudno będzie wybrać, który był najładniejszy. Dodatkowo Piotr Zieliński stał się najlepszym polskim strzelcem na tym poziomie w historii. Na swoim koncie ma obecnie 50 bramek i wyprzedził tym samym Arkadiusza Milika, który ma tych trafień 49.

Najistotniejsze jest pewnie dla naszego zawodnika to, że Inter już niedługo będzie świętować zdobycie tytułu. Na dziś przewaga nad drugim AC Milanem wynosi dwanaście punktów, a do końca sezonu pozostało pięć kolejek.

U Żukowskiego po staremu

Skoro swój mecz rozgrywa Magdeburg, to polski kibic wyczekuje kolejnego gola Mateusza Żukowskiego. Cóż tu można więcej pisać na temat znakomitego na ten moment polskiego napastnika. Żukowski w spotkaniu domowym z Fortuną Dusseldorf strzelił swojego siedemnastego gola w sezonie 2. Bundesligi, a jego drużyna wygrała 2:0. Tym samym ponownie udało się wydostać z zagrożonej strefy i wskoczyć na 13. miejsce w tabeli. Nasz zawodnik niezmiennie lideruje w klasyfikacji strzelców i ma przewagę dwóch trafień nad Noelem Futkeu (Greuther Furth) i Isakiem Lidbergiem (Darmstadt).

Musimy zmartwić naszych kibiców, gdyż w następny weekend nie doczekamy się kolejnego gola Żukowskiego. We wspomnianym meczu na jego konto wpadła piąta żółta kartka w tym sezonie i z racji tego nie ujrzymy go w meczu wyjazdowym z Norymbergą.

Przełamanie Łęgowskiego dające ważne zwycięstwo

W bardzo złym położeniu od długiego czasu jest Eyupspor. W sobotę przyszedł jednak moment wytchnienia, gdy udało się pokonać na wyjeździe 2:1 Fatih Karagumruk. Udział w tym miał Mateusz Łęgowski, który strzelił swojego pierwszego gola w barwach tureckiego klubu, dającego finalnie zwycięstwo. Eyupspor nadal zajmuje miejsce w strefie spadkowej i ma w dorobku 25 punktów. Tyle samo punktów ma jednak piętnaste Genclerbirligi, więc nadzieje na utrzymanie nadal są. Przerwanie serii pięciu porażek z rzędu przyszło w dobrym momencie, ale trzeba to wykorzystać i zapunktować w ostatnich czterech meczach – licząc przy tym na inne korzystne wyniki. Gol Polaka od 3:33.

Cieślewicz zaaklimatyzował się w nowym klubie

Bardzo udane zakończenie sezonu w Walii miał Adrian Cieślewicz. Tydzień temu gol w wygranym finale pucharu Walii, a w sobotę gol w ostatniej kolejce ligowej. Caernarfon Town pokonał u siebie 2:0 Penybont FC i zakończył rozgrywki na czwartym miejscu. Z racji wygranego pucharu Walii drużyna Cieślewicza ma automatycznie zapewnioną grę w eliminacjach Ligi Konferencji i omijają ją baraże o prawo gry w Europie. 35-latek kończy sezon z dwoma trofeami, gdyż poza wspomnianym pucharem, dopisać może sobie do kolekcji mistrzostwo Walii z The New Saints FC. Jesienią właśnie w tym klubie występował, zatem miał też swój udział w wywalczeniu tytułu. Gol Cieślewicza na samym początku poniższego skrótu.

Podsumowanie goli z niższych i młodzieżowych lig

Na zapleczu austriackiej Bundesligi w końcu odblokował się Dennis Jastrzembski. Były zawodnik Śląska Wrocław występuje w tym sezonie w rezerwach Sturmu Graz, ale łagodnie mówiąc nie prezentuje tam wielkiego poziomu. W weekend zdołał jednak strzelić swojego trzeciego gola w sezonie, a jego drużyna zremisowała u siebie 1:1 z Austrią Klagenfurt. Daje to nadal miejsce w strefie spadkowej, a do końca sezonu pozostały cztery kolejki. Strata do bezpiecznego miejsca wynosi trzy punkty.

Swoje pierwsze trafienie w sezonie Regionalligi West zanotował Philip Buczkowski. 21-letni lewy skrzydłowy po odejściu z rezerw Schalke 04 czekał trochę na nowy klub i finalnie wylądował w Velbert 02. To właśnie z byłą drużyną udało się w miniony weekend wygrać na wyjeździe 3:1. Nie jest to ogólnie perfekcyjny sezon dla Buczkowskiego, bo nie dość, że często wchodzi z ławki, to jego drużyna znajduje się w strefie spadkowej. Pojawiła się jednak okazja by wspomnieć o byłym młodzieżowym reprezentancie Polski i oby udało się wywalczyć utrzymanie.

Przechodzimy do dokonań młodszych zawodników i zaglądamy do Szkocji. W meczu rozgrywanym na poziomie Lowland League, na listę strzelców wpisali się Robert Rachwał i Filip Skorb. Rezerwy Celtiku przegrały niestety na wyjeździe 2:3 z East Stirlingshire FC. Dla 18-letniego Rachwała była to siódma bramka, a dla 18-letniego Skorba szósta bramka w sezonie. Dodatkowo Rachwał asystował przy trafieniu Skorba. Polacy dobrze rokują i jesteśmy bardzo ciekawi jaka czeka ich najbliższa przyszłość.

Asysty

Mało w ostatnich tygodniach mamy asyst w wykonaniu polskich zawodników. W ten weekend swoje statystyki postanowił jednak poprawić Sebastian Szymański, który rozegrał bardzo dobre spotkanie ze Strasbourgiem. 26-latek zanotował trzecią asystę w tej rundzie, a Rennes bez problemów wygrało na wyjeździe 3:0. Szymański miał także udział przy drugim golu, gdzie asystę zabrał mu Breel Embolo – dobijając piłkę na linii bramkowej. W drużynie rywala ponad 50 minut zanotował Maxi Oyedele, ale to nie był jego dzień, tak jak i całej drużyny.

Czyste konta

Podsumowanie czystych kont jest tym razem nietypowe, gdyż zaglądamy do lig mało medialnych. Na szczęście mamy tylu bramkarzy za granicą, że zawsze ktoś może zakończyć mecz na zero z tyłu. Zaczynamy na Gibraltarze, gdzie swoje trzecie czyste konto w sezonie Gibraltar Football League zaliczył Konrad Skuza. Jego Lions Gibraltar FC pokonał na wyjeździe 1:0 Lynx FC i zapewnił sobie piąte miejsce na koniec sezonu ligowego.

Następnie przenosimy się na boiska niemieckie, aczkolwiek musieliśmy zejść aż do rozgrywek młodzieżowych. Drugie czyste konto w sezonie Bundesligi U19 zanotował Kamil Günes, a jego Karlsruher FC U19 pokonał na wyjeździe 1:0 Eintracht Frankfurt U19. Kamil jest jednym z nowszych „nabytków” skautingu „Gramy dla Polski”, stąd też wskakuje na naszą listę obserwowanych zawodników.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Bejger mistrzem Słowenii

Swoje drugie trofeum na słoweńskich boiskach wywalczył Łukasz Bejger. Środkowy obrońca wraz z NK Celje zapewnił sobie w niedzielę mistrzostwo Słowenii, po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 z NS Murą. Na cztery kolejki przed końcem sezonu drużyna Polaka ma przewagę trzynastu punktów nad drugim FC Koper. Bejger spotkanie z NS Murą rozpoczął na ławce, ale wszedł z ławki od razu po przerwie. Łącznie w lidze ma na swoim koncie 1737 minut i jest tam ważnym ogniwem.

Wywalczony karny Kamińskiego

W drugim meczu z rzędu Jakub Kamiński mimo braki gola i asysty, daje konkrety z przodu. Nasz ofensywny zawodnik ponownie wywalczył rzut karny, tym razem w końcówce spotkania wyjazdowego z FC St. Pauli. Był to ważny moment, gdyż późniejszy gol autorstwa Luki Waldschmidta dał FC Koeln cenny remis 1:1. Drużyna Polaka nie przegrała zatem piątego meczu z rzędu i zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli Bundesligi, z przewagą pięciu punktów nad zagrożoną strefą. Kamiński w ostatnich tygodniach stał się jedną z najważniejszych postaci w drużynie, a wspomniany mecz był jego 100. występem na boiskach Bundesligi. Jeżeli przyjmiemy statystyki z portalu Transfermarkt i w asysty wliczymy wywalczone karne, to dorobek 23-latka jest dosyć okazały – 7 goli i 5 asyst.

Kochalski broni rzut karny, ale to Puchacz coraz bliżej mistrzostwa

Bardzo ciekawe starcie miało miejsce w Azerbejdżanie. Mający spore problemy Karabach Agdam podejmował u siebie liderujący Sabah Baku i liczył na to, że zdoła zmniejszyć stratę punktową. Tak się jednak nie stało, gdyż Sabah kolejny raz utarł im nosa i wygrał 1:0 – grając dodatkowo całą drugą połowę w dziesiątkę. Wynik dodatkowo mógł być wyższy, ale w 14. minucie rzut karny obronił Mateusz Kochalski. Zespół Tymoteusza Puchacza ma obecnie 13 punktów przewagi nad Karabachem, a do końca sezonu pozostało pięć kolejek

Debiut Przyborka

Ależ tu był potencjał na idealny „clickbait”. Adrian Przyborek doczekał się debiutu w barwach SS Lazio, jednak tylko w drużynie do lat 20. 19-latek dostał okazję na złapanie minut w spotkaniu derbowym z AS Romą U20. Przyborek rozegrał całe spotkanie, a jego drużyna zremisowała z odwiecznym rywalem 0:0. Nie jest to na pewno wymarzony czas dla byłego zawodnika Pogoni Szczecin, ale chociaż dostał możliwość zagrania gdziekolwiek. Zawsze to jakiś rytm meczowy i lepsza opcja, niż siedzenie na ławce rezerwowych Serie A.

Bułka w treningu z drużyną

W końcu doczekaliśmy się dobrych wieści z Arabii Saudyjskiej. Do treningów na pełnych obrotach z drużyną wrócił Marcin Bułka. Nasz bramkarz na początku września zerwał więzadła krzyżowe i w marcu rozpoczął treningi z piłką. Wszystko przebiegało płynnie i teraz Bułka może już trenować z całą grupą i walczyć o powrót do gry w barwach Neom SC. Do końca sezonu Saudi Pro League pozostało pięć kolejek i być może 26-latek dostanie swoją szansę.

Powrót Brzozowskiego

Po zerwanych więzadłach krzyżowych do zdrowia wrócił także Miłosz Brzozowski. 21-letni lewy wahadłowy kontuzji doznał jeszcze w barwach Wisły Płock i po zakończeniu wypożyczenia wrócił do Hansy Rostock. W niemieckim klubie postanowiono wspierać młodego zawodnika i na początku lutego przedłużono z nim wygasającą umowę. Po długiej rekonwalescencji, Brzozowski 12 kwietnia rozegrał 45 minut w drużynie rezerw, a w miniony weekend znalazł się w kadrze meczowej pierwszego zespołu na mecz ligowy z FC Schweinfurt 05. Z ławki się nie podniósł, ale jest to na pewno bardzo dobra informacja dla samego zawodnika.

Spadek Szulca i Nalepy

Wkraczamy w czas pierwszych rozstrzygnięć w rozgrywkach ligowych. Mamy już przypadki zapewnionych mistrzostw krajowych, ale także i poznajemy co chwilę nowych spadkowiczów. Niestety są wśród nich polscy piłkarze i w miniony weekend dwóch z nich doświadczyło tego nieprzyjemnego momentu. Z drugiej ligi tureckiej spadek zaliczył Michał Nalepa, po tym jak jego Serik Spor przegrał na wyjeździe 0:1 z Manisą FK. Beniaminek nie zdołał zawojować ligi i na dwie kolejki przed końcem stracił szanse na utrzymanie. Strata do bezpiecznego miejsca wynosi siedem punktów.

W bardzo kontrowersyjnych okolicznościach z Challenger Pro League spadł za to Oskar Szulc. Jego RWDM Brussels przegrał w piątek na wyjeździe 1:3 z KV Kortrijk i zakończył sezon na 13. miejscu. To w teorii nie oznaczałoby spadku gdyby nie fakt, że… trzy drużyny znajdujące się za plecami drużyny 18-latka to rezerwy klubów z Jupiler Pro League. Mowa o rezerwach Anderlechtu, Genku i Club Brugge. Według obowiązujących przepisów rezerwy nie mogą spaść z drugiego poziomu rozgrywek i na tym właśnie ucierpiał RWDM Brussels. Wyjaśnienie tej sytuacji macie opisane w poniżej zamieszczonym wpisie z portalu X.

***

Podsumowanie kończymy w niemieckiej Regionallidze Nordost, gdzie swój wielki moment świętował Dawid Kołacki. 17-letni lewy obrońca zaliczył debiut w seniorskim futbolu, dostając kilka minut w barwach BFC Dynamo, w zremisowanym wyjazdowym spotkaniu 2:2 z FC Eilenburg. Warto i docenić taki moment, nawet jeżeli to czwartym poziom rozgrywek.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze